Zmutowany wirus układu oddechowego zabija .

Zmutowany wirus układu oddechowego zabija .

 

Liczba ofiar śmiertelnych zarazy na Madagaskarze wzrasta do 165 i naukowcy boją się, że śmiertelny wirus dotrze do Stanów Zjednoczonych, Europy i Wielkiej Brytanii i może zmutować, by stać się nie do pokonania

Liczba ofiar śmiertelnych dżumy nie wydaje się utrzymywać na stałym poziomie, ponieważ oficjalne dane wskazują, że 165 osób straciło życie w najgorszym wybuchu epidemii na Madagaskarze od 50 lat. Dane pokazują 15-procentowy wzrost liczby ofiar śmiertelnych w ciągu trzech dni, przy czym naukowcy zaniepokoili się, że osiągnął punkt „kryzysowy”, a 10 krajów znalazło się teraz w stanie wysokiej gotowości.

Według statystyk WHO do tej pory, co najmniej 2034 osoby zostały zaatakowane przez bardziej śmiercionośną formę „średniowiecznej choroby”, w kraju u wybrzeży Afryki.

Niektórzy eksperci obawiają się, że choroba może ulec mutacji i stać się nieuleczalna w czasie tegorocznej epidemii – która ma trwać na Madagaskarze do kwietnia. Inni martwią się, że dżuma przekroczy granice kontynentu afrykańskiego, a ostatecznie dotrze do Stanów Zjednoczonych, Europy i Wielkiej Brytanii, pozostawiając miliony osób bardziej narażonych na niebezpieczeństwo, dzięki szybkiemu rozprzestrzenianiu się.

Eksperci ostrzegają, że wybuch epidemii dżumy na Madagaskarze w tym roku jest napędzany przez bardziej śmiercionośną odmianę niż ta, która zwykle uderza w ten kraj i zaraża około 600 osób. Zazwyczaj obserwuje się przypadki dżumy dymieniczej, która jest przenoszona przez ukąszenia pcheł szczurów i była odpowiedzialna za 100 milionów zgonów w XIV wieku. Jeśli nie jest leczona, jej bakterie Yersinia pestis mogą dotrzeć do płuc. To tam zamienia się w dżumę płucną – określaną jako „najgroźniejsza i najgwałtowniejsza forma dżumy”.

Eksperci ds. zdrowia nie są pewni, w jaki sposób rozpoczęła się tegoroczna epidemia, ale lokalne media podają, że pożary lasów wypędziły szczury do społeczności wiejskich.

Dwie trzecie przypadków było spowodowanych przez dżumę płucną, która może rozprzestrzeniać się przez kaszel, kichanie lub plucie i zabija w ciągu 24 godzin.

Malawi został dodany do rosnącej listy narodów, które zostały poproszone, aby przygotować się na ewentualny wybuch epidemii w ciągu weekendu, stając się dziesiątym krajem. RPA, Seszele, La Reunion, Tanzania, Mauritius, Komory, Mozambik, Kenia i Etiopia zostały już poproszone o przygotowanie się.

Paul Hunter, profesor ochrony zdrowia w światowej sławy University of East Anglia, był pierwszym ekspertem, który przewidział, że dżuma może przedostać się przez morze. Jednakże stanowczo stwierdził, że kraj rozwinięty gospodarczo może łatwo opanować chorobę, którą można leczyć w obecnej formie. Obawy profesora Huntera zostały powtórzone przez dziesiątki czołowych naukowców, z których wielu przewidziało, że „prawdziwie bezprecedensowy” wybuch choroby nadal będzie się rozwijał.

W związku z tym, że dżuma osiągnęła punkt kryzysowy, Bank Światowy postanowił przeznaczyć dodatkowe 5 milionów dolarów (3,8 miliona funtów), aby kontrolować rosnącą liczbę przypadków. Pieniądze pozwolą na rozmieszczenie personelu w celu walki z epidemią w dotkniętych regionach, dezynfekcji budynków i zakup paliwa dla karetek pogotowia.

Najnowsze dane Światowej Organizacji Zdrowia pojawiły się kilka dni po tym, jak pracownicy pomocy humanitarnej ujawnili, że policja musi przejmować zwłoki ofiar dżumy.
Charlotte Ndiaye z WHO określiła sytuację jako „straszną”, a wiele tradycyjnych rodzin nie chce rozstać się z bliskimi. Jeśli urzędnicy podejrzewają, że ktoś zmarł na skutek dżumy płucnej, oficer uzbrojony w chemikalia będzie gotowy do zabicia wszelkich bakterii na zwłokach. Następnie umieszcza się je w zapieczętowanej torbie i umieszcza we wspólnym grobie – ale praktyka ta jest sprzeczna z tradycjami kultury malgaskiej, a nieliczne osoby nie stosują się do informacji podanych przez władze.

Międzynarodowe agencje wysłały na ​​Madagaskar ponad milion dawek antybiotyków. Dostarczono również blisko 20 000 masek oddechowych. Jednak WHO odradza ograniczenia dotyczące podróży i handlu. Pomimo ich wskazówek, Air Seychelles, jedna z największych linii lotniczych Madagaskaru, przestała latać tymczasowo wcześniej w tym miesiącu, próbując ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa.

Szkoły i uniwersytety zostały zamknięte w desperackiej próbie powstrzymania choroby układu oddechowego. Budynki zostały spryskane w celu wyeliminowania pcheł, które mogą przenosić zarazę.

Miliony emigrantów dalej z Afryki próbuje dostać się do Europy przez Włochy a Donald Tusk kazał krajom w Unii Europejskiej pod groźbami kar otworzyć granice bez kontroli granicznej ani sanitarnej.

Tylko dzięki stanowczej reakcji Rządu PiS w Warszawie oraz Węgier, że postawiły mur na granicy sytuacja jakoś ustabilizowała się od łamania prawa kontroli osób na granicy jaką narzucali szefowie Brukseli.

More than 2,000 cases have now been reported in Madagascar, health chiefs have revealed, as 10 nearby nations have been placed on high alert

Katarzyna Cz

 

13 listopada 2017
Czytaj inne artykuły w dziale Świat

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *