Trwa śledztwo śmierci Jakuba Moczyka w ringu na wyspach

Trwa śledztwo śmierci Jakuba Moczyka w ringu na wyspach

 

Lekarka, podczas walki bokserskiej, w której młody bokser został znokautowany, a później zmarł, powiedziała, że w ringu było zbyt wielu ludzi, kiedy próbowała go ratować.

Jakub Moczyk, znany jako Kuba, został znokautowany w trzeciej rundzie swojej pierwszej walki na Atlantis Arena, Great Yarmouth w listopadzie 2016 roku. Technik medyczna opisała ring jako „niezorganizowany”, kiedy pracowała nad urodzonym w Polsce Moczykiem.

Mężczyzna zmarł dwa dni później w szpitalu.

Składając zeznania w sądzie Norfolk Coroner w Great Yarmouth, technik medycyny ratunkowej Susan Mitchison powiedziała, że została wezwana podczas popołudniowej walki, aby zapewnić opiekę medyczną.

Mitchison współpracuje z mężem, Andrew Cawlardem, w jego firmie, Lifeshield Medical Services, zapewniając ochronę medyczną na meczach bokserskich, małych festiwalach i na planach filmowych. Kiedy rozpoczęła się walka, była z mężem przy stole znajdującym się koło ringu, weszli na ring, kiedy pan Moczyk upadł na ziemię. „Był nieprzytomny, dostał ataku i wymiotował”, powiedziała Mitchison. Powiedziała, że ​​oczyścili mu drogi oddechowe i podali tlen, a inny człowiek pomógł podeprzeć jego głowę. Pogotowie ratunkowe przybyło w ciągu 10 minut, dodała.

Bliźniaczka Moczyka, Magdalena Moczyk, zapytała, czy uważa, że ​​w ringu było zbyt wiele osób. „Było tam mnóstwo osób i brakowało organizacji”, powiedziała Mitchison.

Dodała też, że ​​przed walką przeprowadziła badanie medyczne, ale że nie przygotowano specjalnego miejsca na takie badania i nie otrzymała żadnych informacji na temat bokserów, żadnej listy nazwisk ani formularzy zrzeczenia się.

Powiedziała, że ​rozłożyła stół obok stanowiska DJ’a i każdy bokser napisał swoje imię na kartce papieru, gdy sprawdzano, czy są w stanie walczyć.

Śledztwo jest w toku.

Boxing fight

11 października 2017
Czytaj inne artykuły w dziale Crime