Policja ostrzega wysyp Burdeli: 324 w Manchester, 156 w Leicestershire

Policja ostrzega wysyp Burdeli: 324 w Manchester, 156 w Leicestershire

 

 

Handel usługami seksualnymi odbywa się na „skalę przemysłową”, a strategia rządu „zawodzi”, ostrzegają posłowie.

Deputowani wezwali do kryminalizacji płacenia za seks po stwierdzeniu, że tak zwane „burdele pop-up” czyli lokale wynajmowane przez krótki czas kobietom wykorzystywanym seksualnie – były szeroko rozpowszechnione, a setki bezbronnych kobiet, głównie z Europy Wschodniej, były dostarczane przez gangi handlujące ludzmi do takich nieruchomościach, aby być wykorzystywanymi przez Brytyjczyków.

Dochodzenie przeprowadzone przez All-Party Parliamentary Group (APPG) w sprawie prostytucji i globalnego seks handlu wykazało, że praktyka ta była możliwa dzięki „stronom internetowym umożliwiającym zamówienie prostytutek”, takim jak Adultwork czy Vivastreet i napędzana przez mniejszość brytyjskich mężczyzn, którzy płacą za seks.

Dane policyjne pokazują, że policja w Leicestershire odwiedziła 156 domów publicznych, napotykając 421 kobiet w ciągu dwóch lat do grudnia 2017 r. – 86 procent z nich było pochodzenia rumuńskiego.

Policja Northumbrii odwiedziła 81 burdeli z 259 kobietami w ciągu dwóch lat do kwietnia 2018 roku, z których trzy czwarte pochodziło z Rumunii.

Ponad połowa domów publicznych została zarejestrowana jako połączone z innymi burdelami, agencjami lub zorganizowanymi grupami przestępczymi spoza Wielkiej Brytanii.

Policja w Greater Manchester zidentyfikowała 324 potencjalne nowe adresy domów publicznych od marca 2015 r., z których, jak stwierdziła  policja, „większość pasuje do obszarów hotspotów dla współczesnego niewolnictwa” w mieście.

Posłowie powiedzieli, że aby rozwiązać ten problem, rząd musi zapobiegać reklamowaniu się stron internetowych i czerpaniu zysków z prostytucji.

Powiedzieli również, że ministrowie powinni kryminalizować płacenie za seks i zdekryminalizować sprzedaż seksu, żeby poradzić sobie z popytem ze strony klientów, który napędza handel seksem, powołując się na badanie sześciu tysięcy mężczyzn z Wielkiej Brytanii, z których 3,6 procent płaciło za seks w ciągu ostatnich pięciu lat.

 Inne zalecenia obejmowały ustanowienie krajowego rejestru wynajmujących nieruchomości i wydanie wskazówek dla sektora wynajmu krótkoterminowego w zakresie zapobiegania wykorzystywaniu seksualnemu, a także usunięcie przestępstwa polegającego na nagabywaniu na ulicy lub przestrzeni publicznej w celu „sprzedawania” seksu.

Konrad W

21 maja 2018
Czytaj inne artykuły w dziale Manchester