Okłamał tesciową, skazany na więzienie. Leicester

Okłamał tesciową, skazany na więzienie. Leicester

 

David Carroll, lat 35, z Leicester, okłamał żonę i tesciowa.

Mężczyzna,  przekonał swoją żonę i rodzinę,  że ma śmiertelnego raka, wziął 2000 £ od swojej teściowej, zanim ujawniono jego kłamstwo.

David Carroll, powiedział swojej przyszłej żonie, Lucy  że miał białaczkę, kiedy spotkali się po raz pierwszy w 2006 roku. W 2015 roku matka Lucy, Linda dała Carrollowi pieniądze na leczenie w USA, po tym jak powiedział, że rak mozna leczyc w USA.

Lucy z Leicester, powiedziała, że ​​Carroll nie pozwoli jej uczestniczyć w sesjach chemioterapii w szpitalu i często mówi, że białaczka jest coraz lepsza.

„Kiedy kwestionowałam jego leczenie, groził, że mnie opuści, mówiąc, że nasz związek nie mógłby działać, gdybym mu nie ufał.”

 Carroll był w USA, i cieszy z urlopu za pieniadze tesciowej, i nie poddawał się zadnemu leczeniu. 

„Mial nawet przyjaciela który zadzwoni do mnie, udając swojego lekarza” – powiedziała. 

W zeszłym tygodniu na dworze sądowym w Leicester Carroll został skazany na 26 tygodni więzienia, zawieszony na dwa lata, po tym, jak został uznany winnym oszustwa za pomocą fałszywego oświadczenia.

Otrzymał również nakaz wykonania 180 godzin nieodpłatnej pracy i wypłacenia odszkodowania.

Sędzia okręgowy Sally Fudge nałożył dwunastomiesięczny nakaz uniemożliwienia Carrollowi skontaktowania się zona z która sie rozwiódł i jego byłą teściową.

Prawnik obrony Carrolla, powiedział, że jego klientem był człowiek o poprzedniej, dobrej reputacji, który cierpiał na zaburzenia osobowości w czasie oszustwa. Oszustwo to zdecydowanie jednorazowe wydarzenie „- powiedział.

 „Żałuję dnia, w którym moja córka poznała tego człowieka. To rozdarło nam życie. Mam tylko nadzieję, że ludzie to przeczytają, a on nie jest w stanie przekonać nikogo do pieniędzy, kłamiąc o umieraniu na raka. Jak mógł to zrobić – i swojej własnej rodzinie?

Konrad W

 

15 października 2018
Czytaj inne artykuły w dziale Birmingham

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *