Niemcy i Francja tworzą Unię Wielkich Krajów do rządzenia światem

Niemcy i Francja tworzą Unię Wielkich Krajów do rządzenia światem

 

Paryż i Berlin zwiastują nową erę integracji.

Francja i Niemcy opracują wspólną politykę obronną, zagraniczną i gospodarczą w bezprecedensowym „bliźniaczym” pakcie uznawanym za prototyp na przyszłość Unii Europejskiej.

Angela Merkel i prezydent Macron podpisują w tym miesiącu traktat, aby otworzyć sąsiadom drogę do zjednoczenia frontu dyplomatycznego i wspólnego działania w misjach pokojowych.

Regiony po obu stronach granicy francusko-niemieckiej będą zachęcane do tworzenia „eurodystryktów” z połączonymi sieciami wodociągowymi, elektrycznymi i publicznymi. Berlin i Paryż oferują gotówkę, aby zachęcić te obszary transgraniczne, które mogą obejmować wspólne szpitale, wspólne projekty biznesowe lub projekty środowiskowe. 

Oba kraje będą lobbować za Niemcami, aby otrzymały stałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, obok Francji, USA, Chin, Rosji i Wielkiej Brytanii, zwycięskich sojuszników pod koniec II wojny światowej.

 

Francja i Niemcy zamierzają również przemawiać jednym głosem w Brukseli, przygotowując wspólne stanowiska przed głównymi szczytami Unii Europejskiej, starając się uczynić z tego bloku bardziej decydującą potęgę na arenie światowej. Traktat ma na celu zasygnalizowanie, że Francja i Niemcy będą bronić wartości multilateralizmu w czasie, gdy globalny ład liberalny jest zagrożony. Zarówno prezydent Macron, jak i pani Merkel wyrazili frustrację z powodu wzrostu populizmu i nacjonalizmu, a także z powodu dylematów europejskich w obliczu problemów, takich jak zmiany klimatu i masowa migracja.

W Sylwestra pani Merkel oświadczyła, że ​​Niemcy „staną i będą walczyć” o multilateralizm i są gotowe do przyjęcia większej odpowiedzialności w świecie. Rok temu dyplomaci z krajów zaczęli negocjować porozumienie w duchu traktatu Élysée z 1963 r., Który formalnie odłożył wieki wzajemnej wrogości i ustanowił sojusz francusko-niemiecki, który od tego czasu zdominował europejski projekt.

Ten krótki dokument zostanie podpisany 22 stycznia w Akwizgranie, starożytnym niemieckim uzdrowisku w pobliżu granicy z Belgią i Holandią. Ma być ratyfikowany przez oba parlamenty narodowe tego samego dnia.

Lokalizacja jest ciężka od symboliki. Akwizgran, znany jako Aix-la-Chapelle w języku francuskim, był frankońską stolicą cesarską pod rządami Karola Wielkiego i kilkakrotnie przechodził tam iz powrotem między Niemcami i Francją. Wypuszczone fragmenty z nowego traktatu z Akwizdu opisują „harmonizację” regulacji biznesowych i koordynację polityki gospodarczej między państwami, kierując się wspólną radą ekspertów.

Tekst nosi piętno woli pana Macrona, by wykorzystać konsensus francusko-niemiecki, aby być jako globalną potęga.

Oba rządy zgodzą się organizować „regularne konsultacje na wszystkich szczeblach przed ważnymi europejskimi spotkaniami i dbają o ustalenie wspólnych stanowisk i wydawanie wspólnych oświadczeń”. Dodaje: „Będą bronić silnej i skutecznej wspólnej polityki zagranicznej i obronnej, a także wzmocnią i pogłębią unię gospodarczą i walutową”.

Jest podstawą francusko-niemieckiej rady obrony i bezpieczeństwa, która będzie działać jako „polityczna grupa sterująca”, a każda ze stron będzie wpływać na decyzje innych. Berlin i Paryż będą także często wymieniać dyplomatów i urzędników państwowych. Ministrowie z jednego kraju regularnie będą uczestniczyć w posiedzeniach innych gabinetów.

Na froncie wojskowym traktat przewiduje ambicję stworzenia „wspólnej kultury i wspólnych rozmieszczeń” za granicą. Możliwym szablonem tego układu jest 15-tysięczna siła pokojowa ONZ w Mali, była francuska kolonia, która została częściowo opanowana przez zbuntowane plemiona Tuaregów i grupy islamistyczne powiązane z Al-Kaidą na początku 2012 roku.

Podczas gdy Francja poniosła ciężar walk, niemieckie siły zbrojne dostarczyły od jednego z największych kontyngentów nieafrykańskich, a około 370 niemieckich żołnierzy pozostało tam do dzisiaj.

Coraz ściślejszy związek między dwoma najpotężniejszymi gospodarkami bloku może stworzyć molocha zdolnego do miażdżenia niezgody pod kołami.  Niemcy, które rozpoczęły dwuletni okres w radzie na początku tego miesiąca, mają już zapewnioną siedzibę mniej więcej co osiem lat ze względu na jej znaczenie gospodarcze i geopolityczne.

WNIOSEK :

Francja i Niemcy Rzadzą już w całej Unii Europejskiej teraz czas na potegę światową, niestety Polak jest biednym pracownikiem za 1640 złotych na miesiac w niemiecko – francuskich fabrykach. Ludzie czegos nie rozumieją, Polska nie może opodatkować supermarketów zachodnich czy połaczyć się Trójmorzem w Europie są tylko dwa mocarstwa które mogą robić co chcą to Berlin i Francja a reszta ma grać i gra to co oni chcą i widać to wyraznie. Idzie nowa ERA na Planecie, Europe mają już w kieszeni teraz czas na cały świat.

Konrad W

 

12 stycznia 2019
Czytaj inne artykuły w dziale Świat

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *