Łukasz Herba na 16 lat wiezienia, porwanie modelki.

Łukasz Herba na 16 lat wiezienia, porwanie modelki. 

 

Polak skazany na 16 lat więzienia za porwanie brytyjskiej modelki we Włoszech.

Łukasz Herba, lat 30, pójdzie do więzienia na 16 lat i dziewięć miesięcy, skazany przez sąd w Mediolanie.

Według prokuratorów, Chloe Ayling została zwabiona do Mediolanu obietnicą pracy w lipcu ubiegłego roku, ale została nafaszerowana narkotykami, kiedy pojawiła się w sfingowanym studiu fotograficznym. Zawinięta w płócienną torbę, została przewieziona do zacisznej farmy w sąsiednim Piemoncie.

Tam była przetrzymywana przez sześć dni, zanim Herba wypuścił ją w konsulacie brytyjskim w Mediolanie, powiedział prokurator.

W swoim wstępnym oświadczeniu dla policji Herba powiedział, że wypuścił ją ze współczucia dla faktu, że była matką. Herba nie przyznawał się do winy podczas całego procesu i utrzymywał, że ​​pani Ayling zgodziła się na udział w całej akcji, żeby pomóc swojej karierze modelki.

W oświadczeniu dla sądu Herba powiedział, że był zakochany w pani Ayling i że wymyślili plan porwania, by pomóc jej przezwyciężyć trudności finansowe po urodzeniu syna.

Poprzednie zeznania pokazały, że para poznała się na Facebooku i spotkali się przynajmniej raz osobiście, zanim Ayling zaszła w ciążę.

Pani Ayling powiedziała śledczym, że nie próbowała uciec, nawet gdy towarzyszyła Herbie w sklepie, by kupić buty, ponieważ była przerażona, wierząc w jego groźby, że należał do większego gangu, który ciągle ją obserwował.

Powiedziano jej, że zostanie sprzedana na aukcji w Internecie, ponieważ nie była w stanie zebrać 300 000 euro (263 000 funtów), pieniędzy, których chciała grupa przestępców „Czarna śmierć”.

Powiedziała, że ​​Herba pokazał jej zdjęcia innych dziewczyn, które podobno były sprzedawane w ukrytej sieci. Ale w swoich zmieniających się zeznaniach Herba zeznał wcześniej, że wymyślił domniemaną grupę przestępczą i że jego brat pomagał mu w realizacji planu, w którym zgodziła się wziąć udział pani Ayling.

Herba oświadczył, że na początku nie powiedział policji, że pani Ayling dobrowolnie uczestniczyła w akcji, ponieważ wierzył, że sama się przyzna i będzie go bronić.

Pod koniec wystąpienia jego prawniczka, Katia Kołakowska, przytoczyła e-mail, który otrzymała od amerykańskiego producenta filmowego, który zwrócił uwagę, że historia pani Ayling ściśle pasuje do fabuły filmu „By Any Means”, który wszedł na ekrany około osiem tygodni przed porwaniem w 2017 roku.

Po werdykcie pani Kołakowska wyraziła rozczarowanie, że sąd nie wziął pod uwagę, że pani Ayling wyszła bez uszczerbku na zdrowiu z całej sytuacji, co ograniczyłoby karę; od jednego do ośmiu lat więzienia. Prawniczka ma zamiar się odwołać.

Katarzyna Cz.

Łukasz Paweł Herba z Anglii porwał Brytyjską modelkę.

 

 

13 czerwca 2018
Czytaj inne artykuły w dziale Crime