Kobieta połyka woreczek i umiera na lotnisku w Manchester

Kobieta połyka woreczek i umiera na lotnisku w Manchester

 

Pewna brytyjska nauczycielka przypadkowo zabiła się śmiertelnym przedawkowaniem, po tym jak połknęła worek kokainy w poczekalni na lotnisku pierwszej klasy, czekając na lot do Dubaju.

42-letnia Victoria Buchanan połknęła zamykany woreczek, gdy ​​zdała sobie sprawę, że  ma narkotyk w swoim posiadaniu, i popiła kiliszkiem szampana.

Matka z trojga dzieci kupiła wcześniej 200 funtów narkotyków klasy A podczas wizyty rodzinnej w Wielkiej Brytanii ze swoim mężem.

Przed odlotem miała jeszcze troche narkotyku i postanowiła zabrać ze sobą do Dubaju gdzie mieszkała. Niestety  woreczek pękł w żołądku.

Pasażerowie  na lotnisku w Manchesterze początkowo uważali, że pani Buchanan doznała wstrząsu anafilaktycznego i podała epifen, który miała w torebce na alergię na olej palmowy, ale zmarła później w szpitalu.

Worek kokainy został odkryty podczas sekcji zwłok. Jej starsi rodzice nie wiedzieli nic o przyjmowaniu narkotyków.

Pani Buchanan, pochodząca z Kilmarnock w Szkocji, przeniosła się do Dubaju w 2010 r. I pracowała jako nauczycielka w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Podsumowując można stwierdzić, że połknęła torbę, a następnie upadła z poziomu kokainy, która wyciekła do żołądka, a torba była duża 10 x 6 cm.

Detektyw Sgt Alex Wild z policji w Greater Manchester powiedział: „Powiedziałbym, że to średniej wielkości torba zawierająca dwa lub trzy gramy, ale nie zawsze jest tak, że torby są pełne. Obserwowaliśmy ją w telewizji przemysłowej.

Mąż powiedział że kobieta nie zajmowała sie przemytem.

Konrad W

4 czerwca 2019
Czytaj inne artykuły w dziale Manchester