Jak małżeństwem w UK przejmujesz pieniądze żony

Jak małżeństwem w UK przejmujesz pieniądze żony

 

 

Przez zle prawo wielu ludzi narażonych jest ze strony pozbawionych skrupułów drapieżników, ponieważ Brexit opóźnił oczekiwaną ustawę, która ma zaostrzyć zasady dotyczące małżeństwa i testamentów.

Politycy i prawnicy zostali wezwali do pilnej reformy po niedawnym przypadku „małżeństwa drapieżnego”, które ujawniło wady systemu.

Oto przyklad który pokazuje problem:

Majątek 91-letniej Joan Blass, u której w 2011 roku u której diagnozowano chorobę śmiertelną przeszedł na mężczyznę w wieku 23 lat.

 

Krótko po diagnozie poznała Colmana Folana. Miesiąc później mieszkał w jej domu i określił się jako jej opiekun.

W 2015 roku, sześć miesięcy przed śmiercią pani Blass, para wzięła ślub w ceremonii cywilnej w Leeds. Chociaż pani Blass zrobiła testament kilka lat wcześniej, jej rodzina została automatycznie wydziedziczona, a pan Folan stał się jedynym beneficjentem jej majątku.

Zgodnie z obecnymi zasadami, każda wcześniejsza wola zostanie cofnięta w związku małżeńskim. 

Małżeństwa nie mogą zostać unieważnione po śmierci, a nawet wtedy unieważnienie małżeństwa nie może unieważnić odwołania testamentu.

Constance McDonnell QC z Serle Court Chambers powiedziała, że ​​obecny brak ochrony był „zaskakujący”. Dodała: „Spadkobiercy i beneficjenci zmarłego mogą znaleźć się całkowicie wydziedziczeni z powodu tych zasad, podczas gdy drapieżny małżonek odchodzi z setkami tysięcy funtów”.

Debaty na temat projektu ustawy zamykającej te luki prawne zostały zaplanowane na 22 marca, ale opóźnione w nieskończoność z powodu piętrzących się przepisów Brexit.

Margaret Windram z Irwin Mitchell, doradca majątkowy, powiedział, że „rozczarowujący, ale nie zaskakujący Brexit zastąpił jeszcze jeden ważny obszar reformy prawa”.

„Nadużycia finansowe i drapieżne małżeństwa stają się coraz bardziej powszechne, ponieważ te pozbawione skrupułów osoby są skryte ” – powiedziała.

Konrad W

 

23 kwietnia 2019
Czytaj inne artykuły w dziale Prawo UK

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *