Biją i mordują Polki w domach w Szkocji

Biją i mordują Polki w domach w Szkocji na potęgę – inne spojrzenie na emigrację.

 

Dwie trzecie kobiet w schroniskach dla ofiar przemocy domowej w Edynburgu w Szkocji to Polki – mówi Magda Czarnecka, koordynatorka kampanii z ramienia Centrum Feniks.

–  W samym Sandwell (West Midlands) w ostatnich dwóch latach doszło do zabójstw czterech Polek w aktach przemocy domowej – dodaje Elżbieta Kardynał założycielka European Welfare Association oraz doradca Rights & Equality Sandwell.

Ze statystyk Ewy Wilcock, prowadzącej polskojęzyczny telefon zaufania dla ofiar przemocy w rodzinie aż 89% zgłaszających się była zastraszana.

– 37% zgłaszających się polskich ofiar przemocy domowej była duszona lub podtapiana, a prawie połowa oprawców groziła, że zabije swoją ofiarę lub popełni samobójstwo – zaznacza Wilcock.

Polish Women Support Network

Mam na imię Katarzyna. Przez 6,5 roku byłam ofiarą przemocy domowej. Od 2 lat, 4 miesięcy i 4 dni jestem wolna i bezpieczna” – to początek historii, którą Polka mieszkająca w Wielkiej Brytanii odważyła się podzielić. Jutro, 25 listopada, zabierze głos podczas uruchomienia szkockiej edycji ogólnoświatowej 16-dniowej Akcji Przeciw Przemocy ze względu na Płeć. Na oficjalnym wydarzeniu w Edinburgh Sheriff Court o godz. 13.00 będą obecne organizatorki kampanii „Przemoc to nie tylko” zrzeszone w ramach Polish Women Support Network.

Problem przemocy domowej jest szczególnie widoczny na emigracji, gdzie ofiara bywa odcięta od najbliższej rodziny i przyjaciół oraz zależna finansowo od partnera.

Dwie trzecie kobiet w schroniskach dla ofiar przemocy domowej w Edynburgu w Szkocji to Polki – mówi Magda Czarnecka, koordynatorka kampanii z ramienia Centrum Feniks.

­– W samym Sandwell (West Midlands) w ostatnich dwóch latach doszło do zabójstw czterech Polek w aktach przemocy domowej – dodaje Elżbieta Kardynał założycielka European Welfare Association oraz doradca Rights & Equality Sandwell.

Ze statystyk Ewy Wilcock, prowadzącej polskojęzyczny telefon zaufania dla ofiar przemocy w rodzinie aż 89% zgłaszających się była zastraszana.

37% zgłaszających się polskich ofiar przemocy domowej była duszona lub podtapiana, a prawie połowa oprawców groziła, że zabije swoją ofiarę lub popełni samobójstwo – zaznacza Wilcock.

Celem kampanii jest również uświadomienie kobiet, że istnieją także na inne rodzaje przemocy: emocjonalnej, finansowej, seksualnej czy religijnej. Gdy myślimy o przemocy, oto naszym pierwszym skojarzeniem są właśnie takie drastyczne przypadki zagrażające życiu lub zdrowiu. Zapominając, że są inne bardzo dotkliwe formy kontroli i manipulacji – mówi Czarnecka.

Tak było w przypadku Katarzyny Nowakowskiej:

Zabierał mi pieniądze, za które kupował alkohol. Nie płaciliśmy na czas rachunków. Wiele razy była głodna. Jak wychodził do pracy odcinał mi dostęp do internetu, abym nie miała kontaktu z rodziną i przyjaciółmi – mówi.

W Wielkiej Brytanii są instytucje, do których można się zwrócić po pomoc, nawet gdy nie zna się języka, a przerwanie milczenia może zmienić życie tych kobiet na lepsze – podkreśla Adrianna Sosnowska, prowadząca w Aberdeen grupę wsparcia dla kobiet poszkodowanych w wyniku przemocy w rodzinie – Kołowrotek.

Organizatorem kampanii jest Polish Women Support Network. To oddolna, społeczna inicjatywa pracowników i wolontariuszy pomagających polskim ofiarom przemocy domowej w Wielkiej Brytanii. Strona PWSN: www.polishwomensupportnetwork.org

Email: przemoctonietylko@gmail.com
Bezpłatny polski telefon zaufania – 0 800 061 4004, jest czynny dwa razy w tygodniu, w środy w godz. 9.30-14.30 i piątki w godz. 9.30-12.30.

To inne spojrzenie na emigrację Polską na wyspach, to drugie dno, które nie pokazuje się bo nie wypada. Niestety czasami zmiana Polski na Funta kończy się tragicznie.

24 listopada 2017
Czytaj inne artykuły w dziale Szkocja