Atak nożem na Polaka na ulicy. Mówił po Polsku do telefonu. Llanelli Walia

Atak nożem na Polaka na ulicy. Mówił po Polsku do telefonu. Llanelli Walia

 

Polski pracownik produkcji żywności szedł do pracy pierwszego dnia swojej nowej pracy, kiedy został zaatakowany na ulicy

Polak był w drodze do podjęcia nowej pracy, kiedy został zaczepiony na ulicy i uderzony w ziemię. Następnie został złapany za kark i maszerował po mieście z uzbrojonym w nóż męzczyzną.

 

W oświadczeniu dotyczącym wpływu ofiary Polak powiedział później, że myślał, że zostanie zabity i nigdy więcej nie zobaczy swoich rodziców.

Sąd Koronny w Swansea  usłyszał że ofiara – Polak w wieku około 20 lat – znalazł pracę u producenta żywności przed podróżą do Walii.

Tom Scapens, oskarżyciel, powiedział, że mężczyzna był w Walii dopiero od dwóch dni, kiedy 22 maja rano był w centrum Llanelli i szukał miejsca pracy, Castell Howell.

Polak używał swojego telefonu komórkowego, by szukać wskazówek, gdy podszedł do niego 30-letni Patrick Wayne Lewis, który zaczął na niego krzyczeć.

Pan Scapens powiedział, że Polak nie rozumie, co się mówi do niego po angielsku, więc odszedł. Niestety oskarżony „rzucił się” na mężczyznę i uderzył go, przewracając na podłogę.

Prokurator powiedział, że ofiara wstała, ale Lewis wyciągnął nóż kuchenny z rękawa kurtki, złapał mężczyznę za kołnierz, a następnie „paradował” przez miasto na parking supermarketu Asda. W końcu Lewis upuścił nóż na środek drogi, a kiedy pochylił się, by go podnieść, jego ofiara skorzystała z okazji, by uciec.

 

Oskarżony nie był obecny na rozprawie, ponieważ odmówił opuszczenia celi i został skazany na nieobecność.

Obrońca Lewisa, powiedział, że jego klient miał „bardzo niespokojne dzieciństwo” i przez większość swojego życia był uzależniony od heroiny.

Konrad W

 

 

14 września 2019
Czytaj inne artykuły w dziale Walia