Wybory: Torysi obiecują zakończyć „zdzierstwo” rachunków za energię.

Wybory: Torysi obiecują zakończyć „zdzierstwo” rachunków za energię.

Wybory 2017: Torysi obiecują zakończyć „zdzierstwo” rachunków za energię.

Theresa May obiecała zakończyć „niesprawiedliwość” rosnących rachunków za energię, obiecując ograniczenie standardowych taryf zmiennych w programie wyborczym Torysów.

Ludzie z branży skrytykowali plan, ogłoszony po raz pierwszy w zeszłym miesiącu, mówiąc, że może to prowadzić do wyższych cen. Partia Pracy, która zaproponowała własny „maksymalną cenę rachunków” przed wyborami w 2015 roku, oskarżyła konserwatystów o „desperacką politykę”. SNP opisuje ten wniosek jako „przekupstwo wyborcze”.

Zgodnie z propozycją konserwatystów, agencja kontrolna Ofgem zajęła się zaniedbaniami w temacie standardowych taryf zmiennych. Korzysta z nich 7 na 10 gospodarstw domowych i taryfy te często krytykowane są przez agencje kontrolne.

Pani May zasugerowała, że ​​akcja ta może zaoszczędzić około 17 milionów klientom do 100 funtów rocznie.

„Podobnie jak miliony rodzin pracujących, mam dość dużych cen energii”, napisała w „The Sun”. „rachunki za gaz i elektryczność idą w jednym kierunku, pochłaniając coraz więcej waszych miesięcznych zasobów.”

Premier powiedziała, że pięć z „wielkiej szóstki” spółek energetycznych niedawno podniosło ceny, a ich marże znalazły się na „rekordowym poziomie”.

Greg Clark powiedział BBC, że w latach od2005 do 2012 klienci przepłacili średnio 1,4 mld funtów rocznie, co stanowi równowartość między 70 a 200 funtów nadpłaty za rachunki.Ustawienie „maksymalnego poziomu” dla tych, na standardowych taryfach zmiennych, zapewniłoby, że osoby, które nie korzystały z oferty o stałej cenie i nie chciały się na nią przełączać, nie „zapłacą jak za zboże” – powiedział.

Zapytany, czy ludzie zobaczą, że ich rachunki spadają w przyszłym roku, powiedział dziennikarzom Radio 4’s Today: „Celem ćwiczenia jest usunięcie nadużyć i obniżenie rachunków”.

Analiza przeprowadzona przez Laurę Kuenssberg, redaktor polityczną

Rozumiem, że ministrowie nie zamierzali początkowo puścić tego projektu, gdy premier po raz pierwszy rzuciła taką propozycję jesienią. Odbyło się to na zasadzie „poczekamy, zobaczymy”. Jeden z ministrów powiedział mi, że liczyli na to, że przestraszyli firmy i zdecydowaliby się na wprowadzenie „maksymalnego poziomu ”jedynie w przypadku gdyby, „wielka szóstka ” ciągle podwyższała ceny.

Oczywiście to właśnie się stało.

W każdym razie premier stara się przepchnąć ustawę, która w mniejszym lub większym stopniu przypomina tę z podręcznika partii pracy z roku 2015. Po dwuletnim dochodzeniu Urząd ds. Konkurencji i Rynków poinformował w ubiegłym roku, że nadmierne zyski były w znacznej mierze spowodowane niewydolnością na rynku i zaleciły ograniczenie prefinansowanych bonów energetycznych – środek wprowadzony w zeszłym miesiącu.

Pan Clark faworyzował „poziom cen względnych”, który dałby spółkom energetycznym większą elastyczność, ale premier zdecyduje się na dalszy plan z ustaloną ceną. Były kanclerz partii Konserwatystów Lord Lawson powiedział, że idea jest „szalona”, a rząd powinien skoncentrować się na zmniejszaniu rachunków poprzez pozyskiwanie większej ilości energii z najtańszych i najbardziej niezawodnych technologii.

Brytyjski właściciel gazu, Centrica, powiedział, że nie wierzy w „jakąkolwiek formę regulacji cen”, powołując się na dowody z innych krajów, że średnie ceny poszły do góry.

Energy UK, która reprezentuje „wielką szóstkę”, a także mniejszych graczy, powiedziało, że w ubiegłym roku pięć milionów osób zmieniło dostawców, a ludzie mogli zaoszczędzić więcej niż 100 funtów, odwiedzając witrynę porównującą ceny.

Według Citizens Advice około 800 000 najbiedniejszych emerytów i 1,5 miliona rodzin o niskich dochodach z dziećmi jest na standardowych taryfach zmiennych. Były szef partii pracy Miliband podsumował we wtorek: „Moim zdaniem nie ma gwarancji, że w przyszłym roku nie wzrosną ceny energii po wprowadzeniu ustawy przez konserwatystów.”

Były sekretarz ds. Energii Ed Davey z partii liberalnych demokratów powiedział: „Nigdy nie warto kopiować strategii ekonomicznej Ed Milibanda, jak zauważyli wówczas konserwatyści, to zaszkodzi inwestycjom w energię, gdy będziemy ich najbardziej potrzebować”.

Główne partie muszą jeszcze opublikować swoje pełne programy wyborcze przed 8 czerwca.

Katarzyna Cz

10 maja 2017