Łukasz Rybarczyk, pracownik banku skazany na 2 lata za kradzież

Łukasz Rybarczyk, pracownik banku skazany na 2 lata za kradzież

 

Polski pracownik banku Santander skazany na 2 lata więzienia za kradzież 26 tys. funtów z konta klienta – jednak policji nie udało się do tej pory odzyskać pieniędzy.

Bankier został uznany za winnego kradzieży pieniędzy z konta 78-letniej kobiety.

Łukasz Rybarczyk, który ukończył wyższe studia w dziedzinie bankowości został oskarżony o oszustwo i kradzież.

Sprawa 32-letniego Rybarczyka, który przybył do Wielkiej Brytanii z Polski siedem lat temu, była rozpatrywana przez bank i policję. Jednak pomimo uznania go za winnego, policja nie była w stanie odzyskać pieniędzy.

Śledczy z banku i policja uważali, że były bankier przelał pieniądze na fikcyjne konto, wykorzystując dane zmarłego klienta i byli przekonani o winie Rybarczyka.

Teraz jego sprawa została przedstawiona w programie dokumentalnym „The Accused” wyświetlanym na Channel 5, zaledwie sześć miesięcy po tym, jak został skazany.

W ramach dokumentu były pracownik Santander pozwolił kamerom śledzić go w 3-miesięcznym okresie, poprzedzającym jego proces sądowy.

Przez cały program nalegał, że stał się ofiarą cudzego oszustwa, pomimo kwot występujących na jego koncie bankowym.

Po skazaniu, obrońcy i zespół prokuratorski otworzyli się na temat tego, co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami w sądzie, ujawniając, że jury początkowo miało wątpliwości co do winy oskarżonego, nie mogli podjąć jednomyślnej decyzji i zostali poinstruowani przez sędziego do wydania werdyktu większościowego. Stosunkiem głosów 10 do 2 uznali oskarżonego za winnego.

Fikcyjne konta i zaginione pieniądze

Adwokat i obrońca Rybarczyka mieli wątpliwości dotyczące jego sprawy, wskazując na trudności, jakie napotkali w obliczu szczegółów, które zdawały się wspierać dowody strony oskarżycielskiej w śledztwie – że Rybarczyk założył fikcyjne konto używając danych zmarłego klienta banku. Ale mimo to, Rybarczyk powiedział, że nie jest zdenerwowany i dodał że nie byłby na tyle głupi, aby pozostawić ślady jakiejkolwiek działalności przestępczej i twierdził, że został wrobiony przez „zorganizowaną grupę przestępczą”.

Rybarczyk twierdził również, że policja i zespół dochodzeniowy w Santander nie zrobili wystarczająco dużo, aby znaleźć innego podejrzanego, oskarżając ich o skupienie się na nim, a jego zespół prawniczy poparł go – zgadzając się, że policja była „leniwa”.

Po tym jak Rybarczyk został oskarżony o oszustwo i kradzież w maju 2015 r., stracił pracę i został zmuszony do sprzedania swojego dobytku, żeby móc się utrzymać.

Rybarczyk był zdruzgotany po decyzji członków ławy przysięgłej po tym, jak nie przyznał się do winy i otwarcie krytykował system karny.

Po werdykcie Rybarczyk powiedział: „[jury] w ogóle nie słuchało tego, o czym była mowa w sądzie.

„Poważnie, nie mają pojęcia, co mi zrobili … dziś myślę tylko o tym, żeby popełnić samobójstwo.”

Katarzyna Cz

 

 

7 sierpnia 2017
Czytaj inne artykuły w dziale Crime