Ilu i kto z Polaków opuści wyspy po wyjściu Brytanii z UE

polska

Wielka Brytania

Czas po Brexit.

Po zagłosowaniu mieszkańców Wielkiej Brytanii na Brexit , rozpoczęły się rozmowy jak ma wyglądać współpraca Wielkiej Brytanii z Unią Europejską. Oprócz spraw związanych z handel , prawem , ochroną medyczną dla turystów dla Polaków na wyspach najważniejsza sprawa to pozwolenia na pracę i możliwość mieszkania tutaj.

Wróćmy jednak do 23 czerwca 2016 roku.

Podczas referendum o wyjście z Unii , mieszkańcy wysp zagłosowali za wyjściem z Unii. Najwięcej głosów za wyjściem było z terenów gdzie mieszka najwięcej emigrantów Europy. Ogólnie można powiedzieć że Brexit był swoistym ” krzykiem rozpaczy ” społeczeństwa że przyjechało za dużo osób. Choć politycy mogą zmienić tą decyzję gdyż referendum było tylko opiniotwórczym tworem to jednak Rząd z Londynu powiedział wyraznie zgadzamy się z opinią społeczeństwa wychodzimy z Unii Europejskiej.

Pytanie więc należy stawiać czy kraje Unijne zrozumiały Brexit , że zrozumiały że Brytyjczycy zaryzykowali wyjście z bolku 27 krajów właśnie gdyż nie podobały się im relacje z Brukselą, która nie pozwalała im wstrzymać emigracje z biedniejszych krajów. Co więc teraz.

Jakie mamy opcje :

1. Brytania nie wychodzi z Unii Europejskiej.

Niestety ta opcja jest praktycznie nie do zaakceptowania, choć wielu Polaków na wyspach liczyło na to. Choć było dużo szumu w gazetach brytyjskich, że wyjście z Unii ma zostać zaakceptowane przez Parlament w Londynie to jednak Premier Theresa May ucięła szybko te plany.

Rząd powołuje się na dokument od królowej który, który mówi, że Rząd ma specjalne uprawnienia królewskie i nie musi pytać o zgodę Parlamentu. ( to wspaniały przykład, że w Wielkiej Brytanii największą siłę władzy ma dwór królewski a reszta to tylko pracownicy, tak samo było 8 lat temu gdyż Cameron przejął władzę i chciał opodatkować pamiątki królewskie. Jedna wizyta u królowej , wrócił na miękkich nogach i zawiesił swój pomysł ).

 

2. Wojna gospodarcza z Unią Europejską .

To druga opcja i raczej najmniej realna. Należy jednak przypomnieć że Junker i Tusk chcą zemścić się, że Wielka Brytanii wyszła z Unii Europejskiej. To troche dziwne i zachowują się jak dzieci którym odebrano zabawkę. Niestety ” toporni ” politycy nie potrafią się podać do dymisji i przyznać że to przez nich był Brexit. Zero kampanii, poniżanie polityków Brytyjskich w Brukseli a przecież wpłacali miliony do budżetu Unii. Aby jednak pokazać i przestraszyć inne kraje zdecydują się na braku zgody na wolny handel, wizy turystyczne i pracownicze dla Brytyjczyków na wyspach i Bruksela będzie chciała przenieść rozliczenia finansowe z Londynu do Frankfurtu. Były już takie pomysły. Odpowiedz Theresy Maj była natychmiastowa – obniżymy podatki dla firm tak że większość przeniesie się na wyspy. Podczas takiej wojny z Polaków i z emigrantów nie zostanie ślad na wyspach.

Oczywiście, do takiej wojny raczej nie dojdzie ale , BBC zatytułowała jeden artykuł Nigela Faraga -  EU Parliament ‚declaring war’

 

 3. Brytania dostaję dostęp do wolnego rynku i może zmniejszyć emigracje, bo po to był Brexit.

To chyba w miarę najbardziej logiczny pomysł , choć nie wszystkim się podoba gdyż odczuwa się niesprawiedliwość. Dlaczego więc najlepszy pomysł.

Dostęp dla towarów Wielkiej Brytanii do Europy czyli bez ceł, powoduje że Polskie towary mogą być dalej sprzedawane na terenie wysp oraz uwaga Brytyjczycy dalej mogą produkować na wyspach. Polski obrót w tamtym roku wyniósł aż 40 miliardów złotych i stale rośnie. Będzie rósł gdyż Polskie dzieci rodzą się na wyspach. Więc każdy kraj będzie zarabiał dalej.Jeśli Brytyjczycy dalej będą produkować na wyspach będą mieli miejsca pracy, które są oblegane przez emigrantów w tym Polaków , dlatego będą ich chcieli na wyspach, będą potrzebni.

Brytyjczycy „przesieją ” niektórych emigrantów, którzy nie mają kwalifikacji, pracują po 16 godzin by dostać maksymalne zasiłki, nie znają języka angielskiego, ale ogólnie dalej jeśli będą potrzebować pracowników dadzą im wizy pracownicze, może nie w takiej ilości jak obecnie gdy mamy wolny przepływ ludzi, ale dadzą, ponadto zahamuje to w jakieś części wyjazd Polaków z Polski bo Polska się wyludnia.

 

4. Wielka Brytania rezygnuje z dostępu do wolnego rynku w Unii .

.Państwa Europy jak Rumunia, Polska, Bułgaria stają na swoim i mówią albo Brytania dalej będzie miała otwarty rynek pracy dla osób z Europy albo nie dostanie wolnego rynku zbytu.

Wtedy to tracą wszyscy.

Polski eksport towarów spożywczych zostaje zminimalizowany na wyspy gdyż cła podniosą ceny,, klęknie spożywka oraz meble, transport, wiele polskich tirów jezdzi po Brytyjskich drogach, taryfy samolotowe pójdą do góry więc spadnie też ilość lotów z wysp. Najgorsze że Brytyjczycy wtedy będą mogli zrobić z emigracją i Polakami na wyspach co tylko będą chcieli.

Należy też pamiętać że Brytyjczycy pracujący w Europie też będą musieli dostać wizy pracownicze. Jeśli kraje Unijne będą je odmawiać osoby te wrócą do Brytanii więc jeszcze więcej z wysp wyjedzie Polaków, Rumunów i innych narodowości. Należy nie zapominać że Brytyjczycy wrócą do swojego kraju który jest bogaty, Polacy, Rumunii i inni wrócą do krajów niestety jeszcze biednych.

Brak dostępu do wolnego rynku powoduje spadek produkcji, firmy przeniosą się do Europy wtedy będzie mniej pracy więc kolejni emigrancji  ( nawet ci co są tutaj po 9 lat ) , w fabrykach ich pracuje najwięcej będą musieli opuścić wyspy. W przypadku tej opcji należy pamiętać że czym bardziej będzie pogarszała się ekonomia na wyspach tym bardziej pozwolenia na pracę na wyspach nie będą dostawali nawet ci co są tutaj nawet 5-10 lat. Pójdzie vet za vet.

Tyle opcji ale…

Jednym słowem opcji jest wiele, na pewno życie na wyspach dla osób bez Brytyjskiego obywatelstwa nie będzie jak jest. Najważniejsze pytanie jest jedno, czy Rząd Polski Beaty Szydło i Prawa i Sprawiedliwości i Rządy Unijne pomogą emigrantom z UE czy zaszkodzą.Czy kraje Unijne zrozumiały że , Tusk już straszył Brytyjskich polityków aby nie głosowali za wyjściem , wyśmiano go i zagłosowano odwrotnie. Dlatego jest nacisk społeczny aby zrobić porządek z emigrantami.

My może tylko sugerować pewną insynuację.

Mianowicie taką że Rząd w Polsce gra Vabank i nie chce wywalczyć możliwość pracy Polaków na wyspach.  Mniej gdy Anglia dostanie wolny rynek gdyż wtedy będą obostrzenia ale nie aż tak duże.  Jest jeszcze jedna ważna wiadomość dużo wskazuje na to że w Polsce nie chcą aby Polacy wrócili gdyż łatwiej im przyjmować do pracy ukraińców niż Polaków gdyż im będą musieli płacić dotacje 500+. Niestety ta gra może zakończyć się tragicznie  dla Polaków jeśli Wielka Brytania wybierze opcje 4. Zamknięcie rynków dla Polskich towarów, jak i całkowita możliwość decydowania o emigracji na wyspach i wtedy pozwolenia na pracę mogą nie dostać nawet osoby które są powyżej 8 lat.,

Brexit znaczy Brexit powiedziała to dosłownie Premier May oraz wielu torystów, mówi prosto wychodzić na twardych warunkach czyli zgadzamy się na cła bo chcemy zmniejszyć emigrację . Należy pamiętać jeszcze o jednym, że Polski , Rumuński, Bułgarski, Słowacki Rząd pójdzie w zaparte nie zgadzając się na rynki zbytu dla Brytyjczyków kosztem pozwolenia dla pracowników z ich krajów i stracą wszystko. Natomiast Brytyjczycy  pod stołem dogadają się z Hiszpanami i Francuzami że towary ich będą wysyłane do tych krajów i odwrotnie z Hiszpanii i z Francji na wyspy ( w Hiszpanii duża bieda więc strata tego rynku zbytu tylko ją powiększy oraz dadzą szybko pozwolenia dla Brytyjczyków gdyż oni są główną siłą napędową turystyki ).

Rząd PIS też stawia się Brytanii, ale wystarczy, że Brytania nałoży cła na towary Polskie na wyspy i będzie to koniec eksportu i automatycznie da możliwość opozycji jak Partii Niezależna czy Platformie Obywatelskiej w Polsce atakowanie Rządu Szydło, że straciły przychody z brytyjskiego rynku a strata będzie olbrzymia. Koło w każdej stronie się więc zamyka.

Podsumowanie:

Na początku artykułu zadaliśmy pytanie  czy kraje Unijne zrozumiały Brexit , że zrozumiały że Brytyjczycy zaryzykowali wyjście z bolku 27 krajów właśnie gdyż nie podobały się im relacje z Brukselą która nie pozwalała im wstrzymać emigracje z biedniejszych krajów.

Polska będzie miała ten sam problem gdy będzie stawiała na pracowników z Ukrainy, w chwili kiedy zameldują się w Unii Europejskiej Polska będzie musiała płacić im zasiłki 500+. Zmiany po wyjściu z EU dla emigrantów i Polaków na pewno będą -  domaga się tego społeczeństwo Brytyjskie kwestia tylko jakie. Kto straci a kto zyska. Opcji wiele, szukaj odpowiedzi jednak sam.

Jeśli Rząd Prawa i Sprawiedliwość jest nieugięty dla Brytyjczyków może to i ładnie wygląda medialnie, oglądamy ładne konferencje gdzie Premier Polski, Słowacji czy Węgier przed kamerami mówią że będziemy bronić naszych rodaków na wyspach. Niestety. Skazują Polaków na wyspach na ścięcie jak i Polskie firmy w Polsce. ( Słowacy i Węgrzy sprzedają znikome ilości towarów na wyspy więc jest im wszystko jedno ) .

Zahamowanie emigracji z Europy musi nastąpić nawet kosztem wolnego rynku dla firm Brytyjskich bo tego oczekuje społeczeństwo, po to był Brexit. Widać jednak, że w jak i w Brukseli tak i w Warszawie dalej nikt nie odrobił lekcji…..z referendum….

Na samym dole umieściliśmy link do artykułu przed referendum – Tusk straszył przed referendum i co … było odwrotnie, „Donald ” dalej straszy Brytanię a do straszenia podłączył się Rząd PiS…..

Oto wyniki sondy, co wolisz wolny rynek czy kontrole emigracji na wyspach. 94% brytyjczyków chce kontroli i zmniejszenia emigracji.

s

Mocarstwa ekonomicznego i militarnego się nie straszy bo nie będzie ani handlu ani emigracji na wyspach. Wizerunek medialny, że oto Rząd w Warszawie broni Polskich pracowników kosztem wolnego handlu dla Brytyjczyków może odnieść całkowicie odwrotny skutek..Czemu Rząd w Warszawie gra nutę Tuska ?

Oczywiście każdy ma prawo myśleć całkowicie inaczej i szukać samodzielnie odpowiedzi jaka opcja wydarzy się na wyspach.

http://polskie-echo.com/wysmiali-tuska-w-anglii-bedzie-brexit-i-to-wina-tuska-i-junckera/

Konrad W

18 września 2016
Czytaj inne artykuły w dziale Polityka

1 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  1. Moim zdaniem nie należy straszyć Wielkiej Brytanii ale też nie należy włazić im w tyłek Cała Wielka Brytania jest przyzwyczajona do tego ze wszyskie kraje włażą im w tyłek bez wazeliny ia oni myślą że są pępkiem świata. Europa jest( jakby ktoś tego nie zauważał) kontynentem o wiele większym od Wielkiej Brytanii.To Brytyjczycy usiłują przestraszyć Unię Europejską i to nie jest straszenie jednego malutkiego kraju to jest straszenie większej części Europy.Owszem Unia ma wiele wad i wielu polityków których należałoby wysłać na emeryturę ale nikt nie może szantażować Unii bo ma kaprys dzisiaj taki czy inny a jutro będzie mieć następny powód bo coś się znowu im nie podoba. Z wyjazdami Polaków z wysp też nie do końca jest tak jak piszą w tym artykule, prędzej przewidywałbym przeniesienie się Polaków z wysp do każdego innego kraju w Unii ale najmniej spodziewałbym się powrotów do Polski jesli juz to nie wielka grupa Polaków na to się zdecyduje. Pan Panie Konradzie . W. z całym Szacunkiem chyba nie ma pojęcia co dzieje się na wyspach. Nie popieram rządu PIS i Pana Tuska ale nie popieram też Pana wypowiedzi ponieważ Pan pewnie chciałby aby jeden kraj taki jak np: Wielka Brytania stawiał warunki całej Europie.Panie Konradzie to niebyła by już Unia. Jak można zgodzić się na daleko idące ustępstwa wobec kraju który do całej Europy odwraca się plecami i całą resztę ma w nosie oprócz wolnego rynku z którego chcą korzystać bez ograniczeń dając w zamian tylko cięcia ograniczenia i nic ponad to. Kraj który był jednym z założycieli Unii Europejskiej teraz porzuca ją jak zużytą ścierkę bo coś jest nie po ich myśli. Z resztą Historia nie raz pokazała że Anglicy potrafią w najważniejszych sprawach opuścić sojuszników i odwrócić kota ogonem, są nie słowni fałszywi i zawistni. Ukrytą nienawiść mieli w sobie przed Brexitem teraz po Brexicie nienawiść tą widać na ulicach . Mieszkam w Wielkiej Brytanii już 20 lat i widziałem wiele dyskryminacji emigrantów w miejscach pracy w urzędach sklepach na ulicach i nie tylko Polaków. Nie chcę generalizować nie wszyscy Anglicy są źli i nastawieni wrogo ale duża część z nich jest mentalnie nastawiona wrogo do emigrantów. Szlag mnie trafia jak Anglicy mówią ze my zabieramy im pracę , to jest bzdura nikt nikomu nie zabiera pracy emigranci pracują tam gdzie Anglik nie chce pracować widziałem Anglików w pracy , leniwi powolni oczywiście są i bardziej rozgarnięci ale taki rozgarnięty popracuje trzy miesiące i ucieka do lepszej pracy lub dostaje awans i siedzi na krzesełku przy biurku a jego miejsce zajmuje wiadomo kto emigrant. . Anglik chce pracować za 20 funtów na godzinę 6 godzin dziennie w ciepełku i najlepiej jak by Bank Holiday był co drugi tydzień. Wracając do rozmowy o negocjacjach W.Brytanii z Unią Europejską to uważam ze jeśli emigrant z Unii będzie musiał mieć pozwolenie na pracę lu b wizę pracowniczą taka sama procedura powinna obowiązywać Anglików w całej Unii Europejskiej Jeśli jakieś ograniczenia wprowadzi W.Brytania takie same ograniczenia powinny być zastosowane i wprowadzone wobec obywateli W.Brytanii inaczej obywatele Unii będą się czuć dyskryminowanymi. Unia Europejska to nie jest coś co można sobie podporządkować albo postawić do konta. Pozdrawiam Jack Emigrant z PL