Europarlament nie przyjął rezolucji o gwarancjach emigrantów po Brexit.

UK

Europarlament przyjął rezolucję w sprawie warunków Brexitu

 

PE przegłosował w środę rezolucję, w której określa warunki na jakich zgodzi się na porozumienie o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE. Europosłowie żądają wywiązania się Londynu z zobowiązań finansowych i przestrzegają przed brakiem ugody w sprawie wyjścia.

Deputowani wskazali, że najlepszym rozwiązaniem byłoby nieprzerwane uczestnictwo Wielkiej Brytanii w jednolitym rynku, ale – jak podkreślili – jest to niemożliwe, dopóki rząd w Londynie będzie podtrzymywał chęć ograniczenia swobodnego przepływu osób i swe zastrzeżenia wobec jurysdykcji Trybunału Sprawiedliwości UE oraz odmawiał wpłat do unijnego budżetu.

 PE ostrzegł przy tym, że w przypadku braku porozumienia dotyczącego wyjścia, Zjednoczone Królestwo automatycznie opuści Unię Europejską 30 marca 2019 roku w sposób nieuporządkowany.

„Państwo występujące z Unii nie może korzystać z podobnych przywilejów co państwo członkowskie Unii Europejskiej, dlatego (PE) zapowiada, że nie wyrazi zgody na żadne porozumienie, które przeczyłoby tej zasadzie” – podkreślili europosłowie. (PAP)

Podsumowanie:

Eurokraci w „czterech literach ” mają życie 3.6 miliona emigrantów na wyspach i 1.6 miliona Brytyjczyków w Europie. Oni chcą jednego 60 miliardów od Wielkiej Brytanii. Po prostu UE jest na deficycie, ma dług 200 mld dlatego tak bardzo chce kasy od Wielkiej Brytanii aby miała kasę na 5 lat na przeżycie. Co będzie po tych 5 latach , albo upadnie albo podniosą składki krajom tworzącym UE tak wysoko że Polacy i kraje Europy Wschodniej już nigdy nie będą mieli wyższych zarobków i zasiłków na rodziny jak w krajach  Europy Zachodniej. 

Premier May chciała i gwarancji dla emigrantów i nawet wspólnego handlu więc kraje Unijne dalej zarabiały by na sprzedaży swoich produktów na bogaty rynek Brytyjski. Choć Wielka Brytania wychodzi z UE i nie chce się mieszać z politykę brukselskich Eurokratów. Jednak im to mało...

Europarlament znów stosuje retorykę albo to co oni chcą albo nic, a to oznacza że Europarlament znów nie podejmuję złożonej propozycji od Pani May o emigrantach ale żąda od Londynu więcej i więcej na co Londyn się nie zgodzi , bo po to był Brexit czyli miedzy innymi kontrolę granicy przed emigracją. Wysoka kwota wolna od podatku i wysokie benefity niszczą wydatki kraju. Ludzie z emigracji mniej wpłacają podatków niż pobierają benefitów.

Jeśli Europejczycy i Polacy na wyspach nie dostaną gwarancji jakie proponowała Premier May w zamian za gwarancję dla Brytyjczyków w Europie a wynika że Europarlament ma inne podejście do tego, po 2019 roku każdy kto nie będzie miał rezydentury niech przygotuje walizkę i podziękuje Tuskowi, Merkel i wszystkich tych Europosłów Platformy i innych lewicowych Europosłów siedzących w Europarlamencie.

Jeśli zaś Brytyjczycy nie dostaną gwarancji na spokojne życie w Europie tzn. bezpłatna służba zdrowia, ciągłość składek na emerytury, możliwość prowadzenia biznesu, pracy i szkoły i zaczną wracać na wyspy. Zrozumiałe jest że nikt na wyspach nie będzie przejmował się osobami z UE bez rezydentury. Wystarczy że wstrzymają wypłacanie rodzinom benefitów na dzieci i ludzie sami bez deportacji w tym Polacy będą wyjeżdżać. Może się okazać że rezydentura będzie za mało a liczyć się będzie tylko paszport Brytyjski jeśli Bruksela wyrzuci Brytyjczyków albo tak im „obrzydzi”  życie w Europie że będą wracać na wyspy – nie wolno i tego wykluczyć.

Jest źle – Europarlament idzie na wyniszczenie i konfrontacje z Wielką Brytanią o czym świadczy że mówi co chce a jeśli Brytyjczycy nie zaakceptują ( czyli Londyn dalej będzie podtrzymywał chęć ograniczenia swobodnego przepływu osób i swe zastrzeżenia wobec jurysdykcji Trybunału Sprawiedliwości UE oraz odmawiał wpłat do unijnego budżet )  muszą opuścić UE bez żadnych gwarancji handlu i emigracji.

A to oznacza nie masz rezydentury , możesz nie dostać ani benefitów ani darmowej służby zdrowia i innych możliwości do życia na wyspach po 2019 roku. No przecież Premier May już powiedziała w tamtym tygodniu że zrywają z trybunałem Sprawiedliwości UE bo opuszczają Unię Europejską a Eurokracji dalej chcą swoje….

W Unii Europejskiej i w Brukseli rządzi tylko Merkelowa, Tusk, Junker robią wszystko co sobie zażyczy a że bardzo mało obywateli niemieckich pracuje na wyspach dlatego jej nie zależy aby dawać gwarancję Brytyjczykom w Europie jeśli nie spełnią ich żądań jakie są podkreślone na zielono czyli to z czego Londyn zrezygnował już bez powrotu.

Wniosek chyba widzi każdy Londyn swoje, Bruksela chce swoje z czego już Londyn zrezygnował, ich polityka jest inna niż Londynu a to oznacza że się nie dogadają i nie będzie gwarancji dla emigrantów dlatego rezydentura to minimum , ale paszport to najważniejszy cel.


Konrad W

5 kwietnia 2017
Czytaj inne artykuły w dziale Polityka

1 komentarzy
  1. Masz jakieś dowody,że emigranci więcej wyciągają z budżetu Anglii niż wkładają,że umieszczane to w swoim aktykuje?JuZ CAmeron raz tak powiedział to mu pokazano statystyku.Po drugie dlaczego piszesz,że jak przestaną płacić Polakom benefity to wrócimy.MI u moim znajomym nikt benefitow .nie daje.KAżdy tu kupił dom,ma pożyczki i ciężko pracuje.TO właśnie Anglicy mają po kilkoro dzieci i jadą na benefitow,dlatego taka w nich potrzeba wyjścia z ue bi widzą,że nam obcokrajowca lepiej sue powodzi nim iż tubylców.tylko nie pomyślą,że to my od nich 100 razy ciężej na to pracyjemy

Komentowanie jest wyłączone.