EasyJet odwołał lot powrotny i zaproponował inny za 3 tygodnie

EasyJet odwołał lot powrotny z wakacji i zaproponował inny za 3 tygodnie

 

Para została pozostawiona na Maderze, po tym jak easyJet odwołał lot i zaoferował im nowy. Trzy tygodnie później.

Karen Broadbent, 54 lat i Melanie Lord, 47 lat, miały wylecieć z Portugalii do domu 2 października – gdy ich lot został odwołany z powodu złej pogody po tym, jak dotarły na lotnisko.

A para nie mogła uwierzyć własnym uszom, gdy tanie linie lotnicze zaproponowały im nową datę 26 października.

Przebywając przez jedną noc w hotelu na koszt easyJet, spędziły ostatnie sześć dni w tanich B&B po pożyczeniu pieniędzy od przyjaciół i rodziny. Znalazły lot powrotny z Jet2.com w poniedziałek – ale to kosztuje ich 325 funtów. A wydały już 250 funtów na zakwaterowanie, i straciły tygodniowe zarobki.

„Jak miałyśmy zostać trzy tygodnie na wyspie bez zakwaterowania? To tak, jakby linie porzuciły nas.

„Próbowałyśmy dzwonić i wysłać e-maila do easyJet i nie pomogli nam od pierwszej nocy w hotelu. Jedno połączenie trwało 90 minut, a ja po prostu byłam zbywana.

„Rozmawiałyśmy z innymi pasażerami – wszyscy musieli znaleźć i zapłacić za lot powrotny”.

Para z Lees w Oldham, zapłaciła 91 funtów za lot powrotny easyJet. Początkowo powiedziano im, że ich lot powrotny był opóźniony, ale sześć godzin później został anulowany.Po przeczekaniu w kolejce po pomoc przez kolejne dwie godziny personel poinformował, że najwcześniejszy lot jest 27 października – 22 dni później. O 4 nad ranem linia lotnicza zameldowała parę i innych pasażerów w hotelu. Karen mówi, że zostali poproszeni o wyjazd następnego dnia.

Rzecznik easyJet powiedział, że około 20 z 50 lotów mających się rozpocząć lub zakończyć w Funchal zostało anulowanych.

Powiedział, że istnieją ograniczone alternatywne opcje lotów ze względu na liczbę pasażerów dotkniętych i zorganizowali zakwaterowanie w hotelu, w międzyczasie szukając następnego dostępnego lotu. Powiedział, że otrzymali telefon od pani Broadbent i próbowali znaleźć lot na inne lotnisko w Wielkiej Brytanii, ale brak wolnych lotów oznaczał, że zwrócą jej koszt lotu Jet2.com. Dodał: „Chcemy szczerze przeprosić Panie Lord i Broadbent, że nie mogliśmy dostarczyć alternatywnych lotów. Kontaktujemy się z nimi, aby zwrócić koszty ich alternatywnych lotów i koszty hoteli. „

Totalny bałagan na rynku trwa, linie lotnicze robią z ludźmi co chcą. Ponoć są regulacje, prawa które mają ochraniać klientów w Unii Europejskiej , to wszystko można wyrzucić do śmieci. Mamy bałagan emigracyjny i kolejny lotniczy oto Unia Europejska Tuska i Junkera.

Katarzyna Cz

 

9 października 2017

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *